Anna Świderkowna w pewnym artykule przywołała pewną anegdotę, którą Filp Ferlay na początku swojej książki o Trójcy Świetej - Pewnego razu pewien wielce dostojny profesor miał wykład o Trójcy Świętej. Z wielkim znawstwem i upodobaniem żonglował ukutymi przez teologię w ciągu wieków trudnymi łacińskimi terminami. Po skończonym wykładzie jeden ze słuchaczy zwrócił się do niego z pełnym szacunku zapytaniem: "Przewielebny ojcze, to wszystko jest niezmiernie piękne, lecz chciałbym wiedzieć, w jaki sposób może mi się przydać w pracy duszpasterskiej lub dopomóc w modlitwie?" Na co profesor odpowiedział zdecydowanie: "Ależ mój drogi, to nie ma z tym w ogóle nic wspólnego!". Dzisiaj uroczystość Trójcy Świętej i myślę, że warto byśmy się pochylili nie nad zawiłymi formułami teologicznymi, ale właśnie nad tym, co to ma wspólnego z naszym życiem. Spis treści Wstęp (00:00) Przywitanie (01:30) Ewangelia J 16,12-15 (02:00) Kazanie (02:47) Zakończenie (18:18) wspomniany w kazaniu artykuł prof. Świderkówny znajdziecie tutaj